Tytuł


Czerwony kapturek (trochę inna historia)

Czerwony kapturek (trochę inna historia)

Czy wszystkie wilki są złe, a dorośli dobrzy? Lepiej polegać na zdaniu innych czy na własnym rozumie? Na te pytania będzie musiał odpowiedzieć sobie Czerwony Kapturek, któremu zresztą daleko do ideału...

Dawno…a w zasadzie nie tak dawno temu, w pewnym lesie, który nie jest za daleko, razem z mamą żył sobie Czerwony Kapturek, który nie był do końca zwykłą dziewczynką. Żył tam też Wilk, który musiał emigrować z innego lasu, Gajowy – prawdziwy macho, oraz bardzo mądra Babcia. Ich losy połączyła niesamowita, zabawna i bardzo ważna przygoda.

Czy cukierki są rozwiązaniem na wszystkie problemy? Czy Wilka da się oswoić? Czy władza oznacza bezkarność? W trochę innej historii Czerwonego Kapturka bohaterowie będą musieli znaleźć odpowiedzi na te pytania.

W bajce ożywiony świat formy rodzi się z elementów garderoby i słodyczy. W lumpeksie kulturowych przebrań, z którego skonstruowany jest każdy z bohaterów, wcale nie jest tak łatwo zrozumieć, co jest dobre, a co złe, co ważne, a co nieistotne. Cukierkowy – wyimaginowany świat małej dziewczynki musi zderzyć się z nieco bardziej gorzką rzeczywistością lasu, którym Gajowy nie opiekuje się, jak powinien. Stereotypowe postrzeganie Wilka, wcale nie pomaga rozwiązać tych wszystkich problemów.

 

Fragmenty recenzji:

Czerwony Kapturek w reżyserii Piotra Srebrowskiego walczy ze stereotypami. W zaśmieconym lesie istnieje większe niebezpieczeństwo niż Wilk. Po gałgankowej scenie niemalże fruwają papierki po cukierkach. To one wraz z sidłami rozstawionymi przez Gajowego burzą naturalne środowisko lasu.

czasdzieci.pl

Jak widać, bajka o dziewczynce w czerwonym kapturku odbywa się niejako obok fabuły znanej z "Czerwonego Kapturka". I chociaż wszystkie podstawowe fakty się zgadzają (dziewczynka niesie koszyk dla Babci, Wilk połyka Babcię, a Gajowy łapie Wilka, a później wszyscy żyją długo i szczęśliwie) spodziewać się można nieoczekiwanych zwrotów akcji i pomysłów, które wyraźnie zmieniają wydźwięk całej bajki, bawiąc zarówno młodszą, jak i starszą widownię. Kolejny raz Piotr Srebrowski w kreatywny sposób ożywia przestrzeń wokół nas (w przypadku "Wielkiego ciasta" były to przybory kuchenne, w "Jurim" sprzęty domowe, jak szafa, odkurzacz, grzebień czy klamra od paska). Tym razem jest to zawartość szafy i elementy garderoby przerobione na lalki.

Łukasz Rudziński Trojmiasto.pl

Sensacyjne, ale i bardzo zabawne przygody Kapturka Piotr Srebrowski zamyka w szeregu sprawnie i pomysłowo wyreżyserowanych scen, których atrakcyjność podbija nastrojowa muzyka (Max Kohyt). Duże wrażenie robią sceny zbudowane w poetyce teatru cieni, które dopowiadają akcję. Spektakl ma swój wyraźny, żywy rytm, jest dość krótki (trwa około czterdziestu minut), ale intensywny. Srebrowski postawił na obfitość akcji, ujął ją jednak w języku przystępnym i czytelnym nawet dla najmłodszych widzów. Siłą jego przedstawienia jest jednak nade wszystko doskonała animacja poszczególnych bohaterów. Wszystkie postaci – prócz Czerwonego Kapturka i Wilka – animuje Monika Bartoszewicz, która świetnie radzi sobie z zadaniem poprowadzenia zróżnicowanych osobowościowo bohaterów. Dzięki niej każdy z nich to silnie zindywidualizowana postać. Ich oryginalność podkreślają projekty Moniki Ostrowskiej – Matka Kapturka to lalka zbudowana z obciągniętej tiulem parasolki (która rozkłada się w odpowiednim momencie i ku uciesze widzów), Gajowy to wypchana nogawka od spodni moro, a Wilk z kolei stworzony został z damskiej torebki.Kolejny, trzeci już spektakl Piotra Srebrowskiego w Teatrze Gdynia Główna to propozycja skierowana do najmłodszych widzów, choć towarzyszący im starsi i dorośli z pewnością bawić się będą równie świetnie. Czerwony Kapturek to spektakl zgrabny, bezpretensjonalny, mądry. Jego „lumpeksowa” scenografia jest tu niejako fizycznym odbiciem dramaturgicznej konstrukcji spektaklu, utkanego z reinterpretowanych wątków baśniowych, przetykanych fragmentami, które czerpią ze świata współczesnych najmłodszych. Srebrowski udowadnia, że baśń Czerwony Kapturek to wciąż doskonały materiał do twórczego recyklingu.

Anna Jazgarska Teatralny.pl

Czerwony Kapturek

(trochę inna historia)

wg autorskiej wersji

scenariusz i reżyseria: Piotr Srebrowski

wykonanie:  Patrycja Pośpiech, Radosław Smużny

scenografia: Monika Ostrowska

muzyka: Max Kohyt

Teatr Bunszali i Teatr Gdynia Główna

Bilety: 25 zł

Polub Nas


Proponujemy również


Teatr Witkacego

Zakopane

Szanowni Państwo, Serdecznie zapraszamy do Teatru Witkacego w Zakopanem.

Wilki Akustycznie

Progresja, Warszawa

Zespól Wilki w tym roku obchodził 25- lecie działalności, ale wciąż szuka nowych…

Tragikomedia, która dzięki humorystycznym dialogom i brawurowej grze aktorów obnaża słabości związku Bilety:…

Zapisz się na newsletter

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych wydarzeniach!