Tytuł


Zabijanie Gomułki

Zabijanie Gomułki

wg powieści "Tysiąc spokojnych miast" Jerzego Pilcha, adaptacja Robert Urbański

adaptacja: Robert Urbański
reżyseria: Jacek Głomb
scenografia: Małgorzata Bulanda
muzyka: Bartosz Straburzyński

Obsada:
Jerzyk: Mateusz Krzyk
Pan Trąba: Zbigniew Waleryś
Ojciec: Bogdan Grzeszczak
Matka: Gabriela Fabian
Anielica: Ewa Galusińska / Magda Drab
Komendant Jeremiasz: Paweł Palcat
Pastor Potraffke: Grzegorz Wojdon
Zawiadowca Ujejska: Małgorzata Urbańska
Arcymajster Szwaczyna: Robert Gulaczyk
Elżunia Babtystka / Kelnerka Zosia: Magda Drab 

inspicjent/sufler: Mariusz Sikorski

Czas trwania: 110 min.

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Głomb wskrzesił świat, w którym czytelnicy książek Pilcha natychmiast się odnajdą. Błyszczy Zbigniew Waleryś jako obdarzony uwodzicielskim wdziękiem fantasta. A mimo że sama dramaturgia spycha pozostałe postaci w tło, a osobowość sceniczna Walerysia niesie ze sobą ryzyko niepodzielnego zawładnięcia przestrzenią, to legnickim aktorom udało się stworzyć galerię pełnowymiarowych postaci.

Jolanta Kowalska, Teatr: Głomb jest mitotwórcą pospolitości, celebruje zwyczajność, dosmacza banał, ubarwia peryferie, sentymentalizuje przeszłość. Świat „Zabijania Gomułki”, zakrzepły w mięsistym języku prozy Pilcha, nie istnieje i nie wiadomo, czy kiedykolwiek istniał. Chciałoby się, by ten błogostan trwał jak najdłużej, ale przecież wiadomo, że prędzej czy później zdarzy się coś, co ów letarg zakończy i trzeba będzie w końcu wytrzeźwieć.

Grzegorz Ćwiertniewicz, Nowa Siła Krytyczna: Głomb i tym razem sprostał zadaniu pozornie niemożliwemu do wykonania (proza Pilcha jest niezwykle trudna do przełożenia na język teatru), bowiem wspaniale przedstawił nieznany świat polskich ewangelików w krzywym zwierciadle, nie oszczędzając przy tym katolików.

Piotr Kanikowski, 24legnica.pl: Wszystkie postacie zostały przez Pilcha wyposażone w jakiś nadmiar, przerysowanie, przesadę, a Głomb ten karykaturalny rys podchwycił i podkreślił w swojej inscenizacji. To działa. Przez półtorej godziny widownia chichocze jak na kabaretonie w Opolu.

Grzegorz Chojnowski, Radio Wrocław: Wyszło pięknie. To jest taka sztuka, o której po latach się pamięta przede wszystkim ze względu na jej klimat. To, że główny bohater, alkoholik i fantasta Józef Trąba planuje wraz z małą społecznością Wisły (naczelnikiem poczty, zawiadowczynią stacji, drobnym przedsiębiorcą, pastorem, a nawet policjantem) zamach na pierwszego sekretarza, ulotni się ze wspomnień, lecz baśniowy czar tej opowieści zostanie.

Leszek Pułka, Teatralny.pl: Uroczy. Ten staromodny przymiotnik najpełniej oddaje atmosferę, kunszt aktorów, zamysł reżyserski i efekt końcowy produkcji Teatru Modrzejewskiej. „Zabijanie Gomułki” to spektakl nieudziwniony, błyskotliwy, prowadzący widzów ścieżką bliską polskiej rzeczywistości. Jacek Głomb i Robert Urbański zawierzyli myśli wiedzionej kwadransami pomiędzy pagórami słów – zawierzyli i wygrali.

Magda Piekarska, Radio Wrocław Kultura: To spektakl w kolorze sepii. Świat wspólnoty i międzyludzkich relacji przedstawiony w "Zabijaniu Gomułki" już nie istnieje, co aktualnie odczuwa się zdecydowanie mocniej, niż wtedy, gdy spektakl miał obie swoje premiery.

Łukasz Drewniak, Teatralny.pl: Wciąż kochamy pana Trąbę, tylko że kochamy jakby mniej. Zbigniew Waleryś nadal cudnie gra tę postać, zwłaszcza temat miłości do pani Naczelnikowej. Jest luterskim baronem Münchhausenem, nowym Kordianem, Zagłobą i hrabią Ossendowskim. Karykaturą Nieczajewa i Raskolnikowa. Jeszcze parę lat temu jego opowieść o planie zabicia przewodniczącego Mao była Himalajami absurdu, Czomolungmą nonsensu, Nanga Parbat polskiej patriotycznej utopii wszystkich epok. No i jeszcze ten pomysł ustrzelenia towarzysza Wiesława z chińskiej kuszy… Dziś pan Trąba już mnie nie śmieszy. Pan Trąba mnie przeraża. Bo Trąbów ci u nas jakby dużo więcej niż przedtem. Niektórzy nawet dzierżą ministerialne posady. To i boję się, że jakiś pan Trąba w rządzie wymyśli, że wrak tupolewa trzeba odbić.

Katarzyna Gudzyk, TR Konkrety: To spektakl, który na długo zapada w pamięć i urzeka niezwykłą atmosferą. To zaproszenie do świata niezwykle kunsztownej, przyjemnie snującej się prozy Pilcha i równie przyjemnego, ciepłego świata scenografii Małgorzaty Bulandy i muzyki Bartka Straburzyńskiego. Świat to spokojny i ciepły, hermetyczny, ale przyjemny. W ogóle w spektaklu Głomba jest jakaś plastyczność i miękkość.

Elżbieta Bielska-Kajzer, Gazeta Lubuska: Piękna, kolędowa nuta pozostaje na długo w głowie. Jak cały spektakl legnickiego Teatru Modrzejewskiej, mocny, ciekawy, tryskający inteligentnym humorem, w którym satyryczny obraz Polaków w latach 60. przeplata się z groteską. Wychodzimy rozbawieni. 

Polub Nas


Proponujemy również


Festiwal Globaltica 2020

Park Kolibki, Gdynia

GLOBALTICA to wyjątkowe wydarzenie w letnim kalendarzu imprez kulturalnych.

Teatr Witkacego

Zakopane

Szanowni Państwo, Serdecznie zapraszamy do Teatru Witkacego w Zakopanem.

Wyobraź sobie, że całkowicie gaśnie światło…

Zapisz się na newsletter

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych wydarzeniach!