Tytuł


KRZYWICKA/KREW

KRZYWICKA/KREW

Julia Holewińska

Irena: Katarzyna Dworak
Monika: Magda Biegańska
Dorota: Magda Skiba
Dominika: Joanna Gonschorek
Ewa: Gabriela Fabian
Agnieszka: Zuza Motorniuk
muzyk: Marta Kleszcz / Andrzej Janiga 

inspicjent/sufler: Jolanta Naczyńska

reżyseria: Alina Moś-Kerger
scenografia: Małgorzata Bulanda
kostiumy: Magdalena Jasilkowska
muzyka: Marta Kleszcz
choreografia: Katarzyna Kostrzewa

Jacek Sieradzki, Zwierciadło: Sześć babskich historii splecionych w polifoniczny akord, perfekcyjnie wykonany przez legnickie aktorki, nie pierwszy raz sprawdzające się w podobnych tragikomicznych opowieściach. Reżyserka Alina Moś-Kerger ubrała je w intymność, nieozdobne halki, bose nogi, majtki czerwone po stracie niewinności. Zuniformizowała zgrzebnym strojem, czyniąc je jednocześnie bliskie widzom. Bez łatwizny i tanich łez.

Henryk Mazurkiewicz, Teatralny.pl: Spektakl został podzielony na specyficzne rozdziały, „rodzaje krwi”: miesiączka, utrata dziewictwa, miłość, poród, choroba i wreszcie śmierć. Każda z szóstki bohaterek, których losy śledzimy, musi przejść przez nie wszystkie mimo różnic pokoleniowych. Urojona ciąża, niespodziewane skłonności homoseksualne, sprzedaż własnego dziewictwa, matczyna ofiarność, donoszenie na własnego męża, wojna – każda na swój sposób konfrontuje własną kobiecość z panującą religią, systemem politycznym, społecznymi nastrojami, rodziną. Poszczególne opowieści urywek za urywkiem wypełnią dzieje całego dwudziestego wieku.

Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza Wrocław: Feministyczny manifest? Tak, aktorki niosą w wyciągniętych nad głowami rękach czerwone majtki jak sztandar. Ale jeśli ten spektakl traktuje o prawach kobiet, to pierwszym z nich jest prawo do tworzenia biografii, w której dominantą będzie to, co intymne i co z kobiecością najściślej związane.

Ewa Hevelke, e-teatr.pl: Grupa sześciu aktorek Teatru im. Modrzejewskiej gra zespołowo w bardzo wysokim stylu. Dzięki nim, wielość historii nie nuży. Tworzą za to precyzyjny mechanizm teatralny, który słowem i ruchem buduje kosmos, w którym mieści się wiele światów. Świat męski - krwi bohaterskiej, ustanawiającej porządek i świat żeński - krwi codziennej, ponoszącej konsekwencje tych zmian. Ten wszechświat zmieści wszystkie przemiany.

Szymon Spichalski, Teatr dla Was: Monologi każdej z kobiet przeplatane są sekwencjami zbiorowymi. Co ciekawe, nawet jeśli któraś aktorka wypada z rytmu, jej partnerka szybko ją wspiera i odwraca uwagę widowni. Aktorki Modrzejewskiej są po prostu zgraną ekipą i doskonale to widać. Moś-Kerger umiejętnie wyzyskała tę zaletę legnickiego zespołu. Dokładnie dopracowała spektakl pod kątem ruchu scenicznego.

Grzegorz Żurawiński, Legnicka Gazeta Teatralna @KT: Dwa kolory dominują na scenie. Biel i czerwień. Niewinność i krew. Jak w narodowym sztandarze. Bohaterki sztuki  Julii Holewińskiej zaczynają od wymachiwania czerwonymi majtkami, a kończą niczym ukraiński Femen. W samych majtkach. Czy to zatem feministyczny manifest sceniczny? Tak i nie. Zamiast walki płci więcej tu samokrytycyzmu, goryczy i rezygnacji. Z polską historią ostatniego stulecia w tle.

Polub Nas


Proponujemy również


Zespół Wilki wraca do korzeni! Zapraszamy na Niebieską Trasę, na której usłyszymy wszystkie…

Czy myśleliście kiedyś, aby znaleźć się na koncercie Led Zeppelin?

Zapisz się na newsletter

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych wydarzeniach!