Tytuł


Kobieta. Istnienia poszczególne
7

Kobieta. Istnienia poszczególne

"Kobieta. Istnienia poszczególne" na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta "Kocham cię strasznie , ale swoboda to wielka rzecz".

Rodzaje biletów


35.00 PLN
Kategorie cenowe: 2

Wybierz termin




Scena Propozycji Aktorskich na podstawie: Maciej Pinkwart „Kocham Cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz” „KOBIETA.ISTNIENIA POSZCZEGÓLNE” w reżyserii Justyny Kowalskiej, porusza tematykę dotąd nieobecną na scenach teatralnych, a jakże fascynującą.Jak wielka rolę w życiu Witkacego odgrywały kobiety, możemy zobaczyć podziwiając jego dzieła: obrazy, dramaty, powieści, fotografie - one powiedzą nam jak Witkacy widział kobiety. Ale jak kobiety widziały Jego? Kim On był dla nich? Spektakl „Kobieta.

Istnienia poszczególne” na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta „Kocham cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz” jest pierwszą próbą podjęcia tego tematu. Jedna aktorka (Katarzyna Pietrzyk) wcieli się w kilka najważniejszych kobiet z życia Witkiewicza, od pierwszej – Matki, poprzez pierwszą niewinną miłostkę (Ewa Tyszkiewicz), narzeczoną Jadwigę Janczewską, która zastrzeliła się nie wytrzymując huśtawki emocjonalnej serwowanej przez Witkacego, żonę, niezliczone kochanki (Panna W., Irena Solska, Helena Czerwijowska, Helena Dunin-Borkowska) aż po kobietę, przy której boku sam popełnił samobójstwo – pełne spektrum archetypów kobiecości.

Tekst został oparty o materiały dokumentalne: korespondencję, wspomnienia, pamiętniki i próbuje odpowiedzieć na pytanie : co takiego sprawiało, że te kobiety poświęcały często niemal całe swoje życie temu mężczyźnie; co takiego w nim było? Ale przede wszystkim próbuje dogłębnie przyjrzeć się tym kobietom, czego do tej pory nikt nie próbował zrobić.

występuje Katarzyna Pietrzyk
opracowanie tekstu i reżyseria - Justyna Kowalska
scenografia i kostiumy - Grzegorz Borys Roman
współpraca - Jolanta Solska
muzyka - Piotr Żyła
reżyseria światła - Dariusz Nawrocki
ruch sceniczny - Anita Podkowa
projekcja video - Marcin Szyndler

Prapremiera 17 września 2014
Scena AB

 

Recenzja

"Kobieta. Istnienia poszczególne" na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta "Kocham cię strasznie , ale swoboda to wielka rzecz". Tytuł dramatu to cytat z jednego z listów Witkacego do żony. I sztuka i przedstawienie opowiadają o kobietach w życiu Stanisława Ignacego Witkiewicza, oczywiście nie wszystkich, nie starczyłoby papieru i czasu na opowieść o wszystkich... We wszystkie postacie - dziewięć - wciela się Katarzyna Pietrzyk, aktorka Teatru Witkacego. Jest to właściwie monodram, wzbogacony o udział kilkorga statystów wyciągniętych z widowni :)) Ale nie nuży ani nie nudzi ani przez chwilę. Kobiece postacie są tak różnorodne, że z każdą sceną oglądamy kogoś innego, a nie tą samą aktorkę. Kobiety zmieniają się jak w kalejdoskopie, począwszy od matki, przez młodziutką hrabiankę Tyszkiewiczówną, wielką aktorkę Irenę Solską, pannę W. , kobietę lekkich obyczajów, o której Witkacy mawiał, że ma świetnie "wytresowane łono"... Była też Helena Czerwijowska, zakochana w nim koleżanka ze studiów, Eugenia Dunin-Borkowska, żona malarza Władysława Dunin-Borkowskiego, zajmująca się też teatrem - to ona właśnie wykorzystywała widzów jako statystów w reżyserowanej przez siebie sztuce. (…) Tragiczną i delikatną postacią była zaprzyjaźniona z Karolem Szymanowskim Jadwiga Janczewska, oficjalna narzeczona Witkacego, która popełniła samobójstwo w Dolinie Kościeliskiej. No i oczywiście ostatnia kobieta w jego życiu, czyli Czesława Oknińska, która przeżyła samobójczą próbę w Jeziorach na Ukrainie, gdzie życie zakończył Witkacy.(…)

Spojrzenie na te kobiety jest o tyle nowatorskie, że oglądamy je jako byty samoistne, "Istnienia Poszczególne", nie tylko przez pryzmat ich związku z Witkacym. Widzimy ich rozterki, ich inne życie, innych mężczyzn, ich uczucia. To one, a nie Witkacy , są centralnymi postaciami. On jest wspólnym mianownikiem łączącym je, pozwalającym zaprezentować je w jednej sztuce, jest kryterium wyboru. Każda z nich jest odrębną indywidualnością, są mocne i słabe, wrażliwe i powierzchowne, zabawne i smutne, wyrafinowane i proste. Są po prostu kwintesencją kobiecości. I tu potrafię zrozumieć Witkacego, który w nich wszystkich , być może , szukał kobiecości pełnej, wieloelementowej, pełnej sprzeczności... Te sprzeczności, tą ogromną różnorodność znakomicie potrafiła oddać Katarzyna Pietrzyk, wcielająca się w nie wszystkie, za każdą sceną jest po prostu kimś innym, innym człowiekiem. Ciekawa jestem bardzo, jak to jest wrócić do własnej skóry po takim spektaklu, być znów sobą i tylko sobą... (…)

Wielkim atutem spektaklu są też kostiumy dla każdej z kobiet, niektóre symboliczne, niektóre dosłownie wzięte z portretów malowanych przez Witkacego (jak w przypadku Eugenii Dunin-Borkowskiej). Kostium każdej z postaci mówi nam coś o niej, dopowiada coś, czego nie ma w tekście czy zachowaniu... Stanowi piękną oprawę i tworzy całość z postacią.
Jeśli ktoś będzie w Zakopanem i będzie miał możliwość ten spektakl obejrzeć, to bardzo polecam.

Monika Ciałowicz
fragment recenzji zamieszczonej na blogu „Dzika kura w pastelowym kurniku”

 

Kobiety Witkacego

"Kobieta. Istnienia poszczególne" w reż. Justyny Kowalskiej w Teatrze im. Witkiewicza w Zakopanem. Pisze Paweł Pełka w Tygodniku Podhalańskim.

Kobieta zmienną jest - to wiemy od lat. Nowego znaczenia nabierają te słowa po oglądnięciu wspaniałej kreacji Katarzyny Pietrzyk, która w sztuce na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta wcieliła się w postacie kobiet Witkacego. Sceniczna gra cienia i światła, a w roli głównej Katarzyna Pietrzyk.

Ciężkie życie miały te kobiety z Witkacym - mówili widzowie wychodzący w czwartkowy wieczór ze Sceny Atanazego Bazakbala w Teatrze Witkacego po oglądnięciu przedstawienia "Kobieta. Istnienia poszczególne". Wieczór jednak do "ciężkich" z pewnością nie należał, bo chociaż były również smutne, refleksyjne, dramatyczne momenty, to co pewien czas poważny nastój pękał, a że od dramatu blisko do komedii, publiczność bawiła się wspaniale. Wiele w tym zasługi Katarzyny Pietrzyk.

Bo chociaż była ona jedyną aktorką występującą na scenie, odgrywając kolejne kobiety Witkacego - od matki, przez narzeczoną Jadwigę Janczewską, która popełniła samobójstwo, żonę Jadwigę, kolejne kochanki - wydawało się, że pojawiło się przynajmniej kilka aktorek. Widać było, że nie tylko męska część publiczności zachwycona jest grą Katarzyny Pietrzyk, która w jednej ze scen mówi, że najgorzej stać się niewolnikiem dążenia do wolności. Tego wieczoru wielu widzów z pewnością chciałoby się stać niewolnikami wcielającej się w kolejne kreacje aktorki.

Wspaniałym zabiegiem reżyser Justyny Kowalskiej było zaproszenie w jednej ze scen do współtworzenia sztuki przypadkowych widzów, którzy ten niespodziewany debiut z pewnością zapamiętają na długo. Sztuka została zrealizowana na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta pt. "Kocham cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz". Dzięki niemu mogliśmy poznać trochę mniej znane epizody z życia Witkacego, a przede wszystkim poznać kobiety jego życia. Sam autor dramatu był obecny na przedstawieniu, po którego zakończeniu otrzymał brawa niewiele mniejsze niż odtwórczyni wszystkich głównych ról.

Czy dramat daje odpowiedź na pytanie, co tak naprawdę kobiety widziały w Witkacym? O tym każdy musi się przekonać sam, odwiedzając gościnne progi Sceny Atanazego Bazakbala, na której w czwartkowy wieczór przedstawienie było wystawione po raz czwarty. "Kobieta. Istnienia poszczególne" na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta "Kocham cię strasznie, ale swoboda to wielka rzecz".

Paweł Pełka
"Kobiety Witkacego"
Tygodnik Podhalański nr 43
24-10-2014

Polub Nas


Proponujemy również


Teatr Witkacego

Zakopane

Szanowni Państwo, Serdecznie zapraszamy do Teatru Witkacego w Zakopanem.

Kobieta. Istnienia poszczególne

Teatr Witkacego, Zakopane

Scena Propozycji Aktorskich na podstawie: Maciej Pinkwart „Kocham Cię strasznie, ale swoboda to…

"Kobieta. Istnienia poszczególne" na podstawie dramatu Macieja Pinkwarta "Kocham cię strasznie , ale…

Zapisz się na newsletter

Otrzymuj powiadomienia o najnowszych wydarzeniach!